Ha, ja nawet nie miałem nadziei, że mnie to ominie. Byłem pewien! A tu masz…
Mam napisać 5 mało znanych rzeczy o sobie i wytypować 5 kolejnych ofiar. Dobrze.
- Jak byłem mały, tzn. jeszcze mniejszy, to jeździłem na każde wakacje do Kazimierza Dolnego, do mojej babci. Tam bawiłem się w rysowanie i malowanie tegoż miasta. Na samym fakcie paćkania gwaszami się nie skończyło, więc wkrótce zacząłem swe prace sprzedawać, tak jak kupa malarzy, która wiecznie stoi na rynku. I szło to całkiem sprawnie, turystów łasych na kolorowy kicz było od cholery i jak na tamte młode czasy, byłem w stanie zarobić w porywach do 2kPLN/wakacje. Tylko podstawowym problemem zawsze było to, że nie nadążałem z produkcją i szybko mi się to nudziło.
- Jak nie było wakacji, to bawiłem się czym innym — elektroniką. Zawsze kręciły mnie pokrętła, zwłaszcza takie, które robiły coś z dźwiękiem. Dlatego miałem kupę planów budowy a to wzmaciaczy, a to mikserów, a to amplimikserów. Tylko zawsze największym problemem były obudowy, bo jedyne powszechnie dostępne (dla mnie) plastikowe obudowy uniwersalne wyglądały jak… plastikowe obudowy uniwersalne, co mnie mierziło niezmiernie. Na marzeniach budowy miksera się skończyło, a od kilku lat próbuję złożyć wzmacniacz klasy A. Oczywiście nie mogę, bo nie mam śrubek, których nie chce mi się kupić. :/
- Jestem aspołeczny. Nieznoszę, jak ktoś coś do mnie mówi, a zwłaszcza jeśli mówi, żeby podtrzymać rozmowę. Najchętniej przebywam w domu sam, bo wiem, że wtedy nikt do mnie nie przyjdzie i nie będzie do mnie mówił. ;-)
- Swój pierwszy odtwarzacz kasetowy, z napisem „Walker” na obudowie, podłączyłem pod 220V, gdy nie miałem bateryj. Bez pośrednictwa zasilacza.
- Nie mam prawa jazdy, i wszyscy się na to dziwią. Narazie jakoś nie czuję potrzeby jego posiadania.
8 komentarzy do wpisu Wirusowa autoinwigilacja
JOUKI
Michała Górnego wkręciła już Weronika :) Przykro mi. :)
mcv
Wszyscy już wszystkich wkręcili. ;-)
JOUKI
Nie, nie… Jednej osoby nie widziałem wkręconej jeszcze… :)
kommandeur
Lepiej byś się przyznał, jak zrobiłeś mi kiedyś skrypt menu do mojej stronki o Luftwaffe, który działał tylko pod Internet Explorerem! A nie tam będziesz jakieś pierdoły wypisywał!
A pamiętasz, jak namalowałeś obrazek z Farą i drzewami z planety Namec, takimi niebieskimi, wyglądającymi jak lampy przy jakimś bulwarze? I ktoś to kupił? O!
mcv
kommandeur: No namalowałem. Skrypt zrobiłem. A Ty byś się przyznał jak odpisywałeś ludziom, że MSIE to jest prawdziwa przeglądarka, a nie jakichś tam Netscape‘ów używają. ;-)
Jakbym pomyślał dłużej, to może bym co lepszego sobie przypomniał.
dziwny
Wena dziwnemu się skończyła odkąd dostał cios elektroniką, a gdy się po nim powstał to dostał matę do stepmani…
Trackbacki
Abecadło smoczątka
Pięć rzeczy, których jeszcze o mnie nie wiecie
Zostałem zaproszony do zabawy poprzez Dota dzięki jego wpisowi pod tytułem: Było cztery, to będzie pięć. Chwilę odczekałem, zbierając pomysły i pętla na szyi zacisnęła się za pomocą dwóch kolejnych blogerów: mcv (Wirusowa autoinwig[...]
Blog Michała Górnego
Reakcją łańcuchową…
Będąc po trzykroć zaproszonym, włączę się do zabawy. Może fakty nie aż
nieznane nikomu, ale potencjalnemu czytelnikowi bez większego kontaktu ze mną
pewnie tak.
Nie znoszę telefonów komórkowych. Może to głupie, tym bardziej, że
[...]