W 17. epizodzie Noir w tle jest kawałek fortepianinowy, którego za Chińską Republikę Demokratyczną (yyy, jaką?) nie mogłem znaleźć — „Melody”. No nigdzie, zero, null. Wszędzie wersje pozytywkowe i jej przeróbki. Skoro nie znalazłem, to sobie nagrałem sam. I na YouTube wrzuciłem, ale tamtejsza jakość nie zachęca do spacerów.
A że mi dobrze jakoś poszło to na dokładkę czwarte preludium, opus dwudzieste ósme, Chopina zarejestrować zechciałem. Tu akurat nie ma się specjalnie czym chwalić, ale że jest, to odnotowuję.
2 komentarze do wpisu Noir — Melody, 4. Preludium i lans
Nami
http://myanimelist.net/
Ta stronke znasz? moze cos fajnego sobie do ogladania znajdziesz.
mcv
Gdzieś kiedyś widziałem. Narazie rezerwy anime pod biurkiem mam jeszcze duże (za duże), nie mam syndromu „chcę coś obejrzeć, ale nie mam co, nie wiem co, polećcie coś”. :-)